„…Elvis przelewał swoje odczucia i przeżycia poprzez muzykę i słowa…” – Andrzej „Papa-Gonzo” o królu rock’n’rolla

Lider bluesowej grupy Gang Olsena o… Elvisie Presley’u

AndrzejPapaDukeBardwell Muzyka Elvisa Presley’a inspiruje… Malarzy, muzyków, dj’ów. Każdy z nich odbiera twórczość króla rock’n’rolla na swój indywidualny sposób. Dla jednych, konserwatywnych fanów Elvisa Presley’a, ingerowanie w muzykę ich idola, nadawanie jej nowego kształtu jest niemal świętokradztwem. Dla innych, szczególnie dla ludzi młodszych… przepustką do świata Elvisa i jego muzyki.
Kiedy w 2007 roku Andrzej „Papa-Gonzo”, lider uznanej i szanowanej śląskiej grupy bluesowej „Gang Olsena”, zrealizował utwór „Burning Love”, wielki przebój Elvisa Presley’a z 1972 roku, w nowej aranżacji nie wszystkim przypadł on do gustu. Niektórzy fani króla rock’n’rolla nie pozostawili na nim przysłowiowej „suchej nitki”. Kiedy z kolei jego aranżację zaprezentowałem ludziom w wieku 25-35 lat powiedzieli, że… to jest muzyka, którą chętnie dodaliby do swojej ulubionej playlisty. I w końcu to kilka lat temu Duke Bardwell, grający w latach 1974-75 na basie w zespole samego Elvisa, powiedział: „bardzo szanuję 'Papę-Gonzo’ Jego aranżacje i jego muzykę…i sposób w jaki postrzega muzykę Elvisa Presley’a„.
A co o samym królu rock’n’rolla myśli Andrzej „Papa-Gonzo”? Skąd pomysł na taki właśnie projekt? I skąd fascynacja królem rock’n’rolla? O tym wszystkim bluesman opowiedział mi w wywiadzie do którego lektury bardzo gorąco Was zachęcam. Tym bardziej, że w życiu zawodowym Andrzeja „Papy-Gonzo” dużo się ostatnio dzieje a on sam jak zapowiada o Elvisie Presley’u… nie zapomina!

Kiedy po raz pierwszy zetknąłeś się z muzyką Presleya. Jakie wrażenie zrobiły na tobie jego piosenki?
Po raz pierwszy z muzyką Elvis’a zetknąłem się jako mały chłopiec. Mój ojciec był fanem Presley’a, dlatego też muzyka Króla gościła w naszym domu z dwuścieżkowego magnetofonu szpulowego ZK-142T.
Jesteś liderem śląskiej grupy rythm’n’bluesowej Gang Olsena. Skąd i kiedy pojawił się pomysł nagrania utworu „Burning Love” w zupełnie nowej aranżacji?
Muzyka Elvis’a towarzyszyła mi przez wszystkie lata, jeszcze jako młodzieniec w szkole i na obozach sportowych, w czasie jak trenowałem w rudzkiej „Pogoni” grając na gitarze wykonywałem podczas różnego rodzaju uroczystości i spotkań wykonywałem takie utwory jak: „Love me tender”; „That’s All Right Mama”; „Tutti Frutti”; „Are You Lonesome Tonight” np. Później wpadły mi w ręce analogowe płyty polskich wykonawców, którzy nagrali utwory Elvis’a. Wojciech Gąsowski płyta „Love Me Tender” i Krzysztof Krawczyk płyta „Good All Rock’n Roll”. Byłem również na objazdowym show wyreżyserowanym przez Janusza Józefowicza pt.”Elvis”, gdzie między innymi piosenki Preslay’a wykonywał Michał Milowicz, ale wszyscy śpiewali utwory Króla w wersjach nam wszystkim dobrze znanych.
W roku 2007, 16 sierpnia przypadła 30-ta rocznica śmierci Elvis’a i pomyślałem sobie aby nagrać jeden z Jego utworów w nowej aranżacji oddając tym samym hołd Królowi. Wybór utworu był niemal instynktowny, był nim utwór „Burning Love”. Zebrałem zawodowych muzyków ze Śląska i nagraliśmy
najpierw piosenkę a później zrealizowaliśmy do niej teledysk.
W związku z tym że piosenka bardzo się spodobała nie tylko w naszym kraju ale również poza jego granicami powstał pomysł zrealizowania tzw.”Burning Love Project”. Możesz coś więcej powiedzieć na ten temat?
Tak. Dlatego, że utwór ten wzbudził zainteresowanie poza granicami
naszego kraju postanowiliśmy zrealizować materiał na całą płytę z wybranych utworów w nowych aranżacjach, co również spowodowało, że realizując ten projekt muzyczny narodził się zespół „KINGSIZE”
„Elvis:człowiek, którego nigdy nie zapomnimy”. Jak myślisz dlaczego pomimo tylu lat od jego śmierci, Elvis nadal „żyje” w umysłach milionów swoich fanów?
Odpowiedź jest prosta. Poza całą „maszynką” światowego show biznesu Elvis przelewał swoje odczucia i przeżycia poprzez muzykę i słowa. Jeśli to jest prawdziwe stajesz się kimś wyjątkowym i ludzie zaczynają się z tym utożsamiać. Taka osoba zaczyna uczestniczyć w ich życiu codziennym, a o takim kimś się nie zapomina, staje się nieśmiertelnym. Tego właśnie dokonał Elvis Presley.
Czy w bogatej dyskografii Presleya jest jakiś szczególny utwór?
(twoja ulubiona piosenka, film, płyta)?

Utworów i płyt jest wiele, film natomiast tylko jeden „King Creole”

* Kopiowanie fragmentów bądź całości wywiadu na inne strony internetowe etc bez zgody autora bloga ZABRONIONE!

One Comment

Add a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *