Elvis. Człowiek stojący za legendą… – Edward James Swienski o swoich spotkaniach z królem rock’n’rolla

Tylko na blogu ELVIS: Promised Land

Kilka dni temu na jednej z facebookowych grup poświęconych Elvisowi Presleyowi zobaczyłem zdjęcie – piosenkarza z młodym fanem. Fotografia została wykonana na terenie… Graceland w połowie lat sześćdziesiątych. Szczęśliwym fanem okazał się ówczesny żołnierz o polsko-brzmiącym nazwisku – Edward James Swienski.

Jaka była historia tego zdjęcia? Jak młodemu żołnierzowi udało dostać się na teren słynnej posiadłości? I czy było to jego pierwsze spotkanie z Elvisem? Odpowiedzi na te pytania otrzymałem pocztą meilową od samego Edwarda Jamesa Swienskiego dosłownie kilka godzin temu. Mam nadzieję, że spodoba Wam się jego historia.

Na planie „Frankie & Johnny”…
„Jim po raz pierwszy spotkał się z Elvisem w Hollywood, w Kalifornii na początku 1965 roku gdy przebywał na trzytygodniowym urlopie w Air Force (Siłach Powietrznych). Swój urlop zdecydował się spędzić w Hollywood. Po odwiedzeniu kilku studiów dowiedział się, że jego ulubiony gwiazdor, Elvis Presley, kręci w mieście film ‚Frankie And Johnny’. Pojechał więc do Goldwyn Studios z nadzieją, że uda mu się rzucić okiem na Elvisa, który kręcił film ale na miejscu dowiedział się, że plan jest zamknięty i ani fani fani ani turyści nie mają wstępu na jego teren. Na szczęście, zobaczył, że do restauracji po drugiej stronie zmierza grupka statystów. Jim nigdy się nie zniechęcał. Udał się więc do restauracji i zaczął rozmawiać z jednym ze statystów. Ten widząc, że (E.J.Swienski, przyp.autor) służył swojemu krajowi i chciał pomóc pomógł mu dostać się do studia w charakterze ‚odwiedzającego kuzyna’. Jim miał niesamowite szczęście usiąść w studiu i zobaczyć jak Elvis robi kilka numerów z filmu. Tego dnia fortuna podążała za Jimem. Nie tylko udało mu się dostać do studia ale także porozmawiać z Elvisem oraz kilkoma jego ochroniarzami. W trakcie rozmowy Elvis powiedział Jimowi, że „jeśli kiedykolwiek będzie w pobliżu Graceland będzie mu miło jeśli się zatrzyma i przyjdzie się przywitać’.

Wspólne zdjęcie z Elvisem… w Graceland
Około sześć miesięcy po tym magicznym dniu Jim Swenski zakończył służbę w Air Force i został zwolniony do cywila. W drodze powrotnej gdy jego autobus zatrzymał się w Memphis Jim przypomniał sobie tą szczególną rozmowę z Elvisem i… udał się w małą podróż do Graceland. Początkowo był bardzo zniechęcony widząc setki fanów zgromadzonych wokół bram. Pomyślał, że ‚nigdy się tam nie dostanie’. Ale zdecydował się podejść do strażnika i poprosił go o podanie szczegółów i dat spotkania z Elvisem w Hollywood. Ku swojemu zdumieniu Elvisa pamiętał i tak Jim został wpuszczony przez bramy na teren posiadłości gdzie przed domem spotkał się z Elvisem i jego ojcem, Vernonem. Vernon zrobił to zdjęcie (w górze) i po krótkiej rozmowie i wizycie Jim był w drodze do domu z bardzo wyjątkowymi wspomnieniami ze spotkania z Elvisem – człowiekiem. Jim powiedział, że zobaczył człowieka stojącego za swoją legendą a który jest bardzo miłym, przyziemnym człowiekiem, który kochał pomagać innym i cieszył się z prostych, małych rzeczy w życiu.

40 lat później…
Dzisiaj, ponad czterdzieści lat później, Jim Swenski wciąż rozkoszuje się wspomnieniami z tamtych dwóch wyjątkowych dni w których poznał i które spędził z Elvisem Presleyem. Żadne marzenie nie jest niemożliwe ani nieosiągalne – nawet marzenie młodego żołnierza chcącego spotkać supergwiazdę.

(info: Na podstawie wspomnień przesłanych przez E.J.Swienskiego/Mariusz Ogiegło/Kopiowanie i rozpowszechnianie na inne strony internetowe bez zgody autora zabronione)

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *