„Kiedy Elvis nas odwiedzał nie chciał słuchać swoich nagrań…” – Janice Fadal wspomina Elvisa Presleya

Janice Fadal specjalnie dla bloga ELVIS: Promised Land

„Happy, Happy Birthday Baby”, „Just A Closer Walk With Thee” czy „I Can’t Help It”. To tylko niektóre z piosenek zarejestrowanych przez Elvisa Presleya podczas domowych jam session w domu Eddiego Fadala w latach pięćdziesiątych.
Legendarny piosenkarz poznał Eddiego Fadala po swoim koncercie w miejscowości Waco w 1956 roku. Po skończonym występie pracujący w lokalnej stacji radiowej Fadal miał przeprowadzić wywiad z artystą. I mniej więcej od tamtego dnia datuje się trwająca kilkanaście lat przyjaźń pomiędzy królem rock’n’rolla a radiowcem.
Niedługo po wspomnianym koncercie Elvis po raz pierwszy odwiedził Eddiego w jego domu. Świadkami tych jak również kolejnych odwiedzin były m.in jego dzieci – Janice i jej brat, Dana (oboje na zdjęciu powyżej).

O tym jak zapamiętała wizyty Elvisa Presleya w swoim domu i o to czy słynnego króla rock’n’rolla nazwałaby dzisiaj „dobrym wujkiem” zapytałem kilka dni temu córkę Eddiego Fadala, Janice.
W odpowiedzi otrzymałem ten obszerny wywiad, który prezentuję Wam poniżej. Janice Fadal opowiedziała w nim nie tylko o tym co Elvis lubił a czego nie ale także wyjaśniła kto zwykł towarzyszyć mu w trakcie tych odwiedzin oraz jak w ich trakcie zachowywali się fani. Gorąco zachęcam Was do lektury tej rozmowy. A jeśli ktoś czułby niedosyt po jej przeczytaniu polecam książkę Janice, „Elvis Days”, w której znaleźć można wiele interesujących historii oraz wspomnień samego Eddiego Fadala.

Mariusz Ogiegło: Droga Janice, powiedziałaś kiedyś, że dorastałaś w domu pełnym muzyki Elvisa Presleya. Powiedz proszę kiedy i w jakich okolicznościach ta muzyka weszła do Waszego domu? Czy była to zasługa Twojego ojca, Eddiego Fadala, który przez wiele lat przyjaźnił się z Elvisem?
Janice Fadal: Mój tata kochał muzykę. Zawsze puszczał ją z płyt w naszym domu. Przeważnie były to płyty 45 obrotów na minutę. Słuchał wszystkiego. Pamiętam jak puszczał płytę Patsy Cline dotąd aż nauczyłam się wszystkich słów. Oczywiście, cały czas puszczał także płyty Elvisa.
Kiedy jednak Elvis nas odwiedzał nie chciał słuchać swoich nagrań. Chciał wiedzieć co nowego słychać na listach przebojów.
Przeczytałem (zbierając materiały do tej rozmowy), że Elvis i Twój ojciec przyjaźnili się przez dwadzieścia dwa lata! Czy wiesz kiedy i w jakich okolicznościach rozpoczęła się ich przyjaźń? Jak Twój ojciec wspominał pierwsze spotkanie z Elvisem? Pamiętasz może co mówił gdy wrócił do domu z tego pierwszego spotkania?
Byłam zbyt młoda żeby zapamiętać wrażenia taty po pierwszym spotkaniu z Elvisem. Tata pracował jako DJ w stacji radiowej KRLD w Dallas gdy poznał Elvisa.
Jeśli pozwolisz jeszcze na chwilę zatrzymam się przy Twoim ojcu, który w latach pięćdziesiątych (popraw mnie jeśli się mylę) pracował jako DJ w rozgłośni radiowej w Teksasie. Czytając liczne publikacje, książki i wspomnienia dotyczące Elvisa często spotykam się z informacjami dotyczącymi cenzury nagrań Elvisa (niektóre stacje zakazywały ich nadawania). Czy w stacji radiowej, w której pracował Twój ojciec płyty Elvisa mogły być normalnie nadawane? Czy ojciec wspominał czasami o kłopotach związanych z piosenkami Elvisa (telefony od oburzonych słuchaczy etc)?
Wiesz, nie sądzę by było zbyt wiele negatywnych opinii. Jeśli tak było to tata nigdy o tym nie wspominał. Wiem, że tata podobnie jak i wiele innych osób był bardzo podekscytowany i entuzjastycznie nastawiony do Elvisa. Jego zdaniem wszyscy pokochali muzykę i występy Elvisa.
Byłaś małą dziewczynką gdy Elvis po raz pierwszy pojawił się w Waszym domu. Powiedz proszę ile i jak zapamiętałaś swoje pierwsze spotkanie z Elvisem Presleyem? Jakie wrażenie zrobił na Tobie? Który to był rok?
Kiedy Elvis odwiedził nasz dom po raz pierwszy byłam bardzo młoda. Mieszkaliśmy wówczas w małym mieszkanku, które znajduje się tuż za domem przy Lasker Avenue. W tamtym czasie moja babcia mieszkała w wielkim domu a my w zasadzie byliśmy na jej podwórku.
Moje wrażenia są podobne do tych jakie może mieć każde małe dziecko. Było późno w nocy. Dom był pełen ludzi. Muzyka grała głośno. Ludzie śmiali się, rozmawiali, tańczyli, jedli. Pomieszczenie było zadymione. Wydaje mi się, że na zewnątrz było wówczas trochę chłodno.
Wiem, że trochę tańczyłam z Elvisem ponieważ widziałam to na naszych domowych filmach.
Kto zwykle (w latach 1956 – 1958) towarzyszył Elvisowi podczas odwiedzin w Waszym domu? (pytam przede wszystkim o tzw. otoczenie Elvisa ponieważ w latach pięćdziesiątych nie funkcjonowało jeszcze pojęcie “Mafii z Memphis”)?
Wiesz, różni ludzie towarzyszyli Elvisowi. Zanim wstąpił do wojska jego mama, tata i babcia przyjeżdżali razem z nim. W tamtym czasie odwiedzał nas także z aktorem Nickiem Adamsem (na zdjęciu pierwszy z lewej. Październik 1956).
Podczas odbywania służby wojskowej przeważnie towarzyszyli mu koledzy z wojska oraz jego piękna dziewczyna, Anita Wood.
Wspomniałaś, że poznałaś rodziców Elvisa Presleya? Jacy byli?
Vernon, Gladys oraz Minnie May odwiedzili nas kilka razy. Nie pamiętam ich zbyt dobrze ale wiem, że Gladys trzymała mnie na kolanach. Była bardzo miła i kochająca.
Pewnego razu, gdy ich rodzina podróżowała przez Waco, zatrzymali się by się z nami przywitać i zjeść u nas posiłek. To była wizyta trwająca naprawdę krótką chwilę ale w tamtych czasach zdarzało się to często. Moja mama zawsze miała mrożoną herbatę i jakieś przekąski.
Ponadto mieszkaliśmy bardzo blisko sklepu spożywczego, z którego mogła bardzo szybko zdobyć potrzebne jej rzeczy.
Rok 1956 to czas w którym Elvis zmieniał historię muzyki rozrywkowej. Wyznaczał nowe trendy. A jaki był prywatnie? Był/czuł się supergwiazdą? Czy może odwrotnie? Jaki był Elvis Presley w stosunku do Ciebie (był, jak my to mówimy w Polsce – „dobrym wujkiem”? Bawił się z Tobą i Twoim rodzeństwem? Rozmawiał z Wami?)?
Wierzę, że Elvis pozostał skromnym człowiekiem. Był wielką gwiazdą ale wywodził się z biednego środowiska. Przez całe swoje życie był bardzo szczodry ponieważ doskonale pamiętał jak to jest gdy nie ma się niczego. Był uroczy dla mojego brata, Dana i dla mnie. Nie pamiętam już dzisiaj żadnych konkretnych rzeczy, które nam opowiadał.
Mój brat rozbawiał go używając żarówek do zabawy.
Jak wspomniałaś, w latach pięćdziesiątych Elvis był “wielką gwiazdą” muzyki rozrywkowej. Myślę sobie teraz, że w tamtym okresie nie było chyba osoby, która nie chciałaby go poznać. Jak reagowali Twoi znajomi z podwórka czy szkoły na wiadomość o tym że znasz Elvisa a nawet czasami zatrzymuje się on u Ciebie w domu?
Och, moi szkolni koledzy byli jednocześnie zazdrośni i ciekawy tego jaki był.
Na taśmach zachowało się kilka nagrań zarejestrowanych w Waszym domu (głównie z 1958 roku). Część z nich to zapisy domowych jam sessions. Powiedz proszę, czy Elvis miał świadomość tego, że jest nagrywany czy może te nagrania były realizowane gdzieś z ukrycia? Czy Elvis miał coś przeciwko temu, że był nagrywany poza studiem?
Oczywiście, że Elvis wiedział, że jam sessions z jego udziałem są nagrywane. Tak naprawdę, wciąż mamy mikrofon do którego śpiewał. Mój tata nigdy nie wykorzystywał wizyt Elvisa do tego by cokolwiek nagrać lub sfilmować. W rezultacie, jak możesz zauważyć na naszych domowych filmach, tata częściej trzymał kamerę zwróconą na kolegów Elvisa niż na niego samego.
Tata nigdy nie chciał by Elvis czuł, że jego prywatność była atakowana i bardzo ciężko pracował nad tym by czuł się u nas szczęśliwie i komfortowo.
Powyżej wymieniłaś nazwisko Anity Wood (na zdjęciu po prawej), z którą Elvis spotykał się w latach pięćdziesiątych. Jak ją zapamiętałaś?
O tak. Anita często odwiedzała nasz dom. Pamiętam ją bardziej niż Elvisa. Była niczym prawdziwa lalka Barbie – była taka piękna. Uwielbiałam ją i robiłam wszystko co w mojej mocy, żeby tylko zwrócić na siebie jej uwagę. Była absolutnie wspaniała i równie urocza i miła.

I CAN’T HELP IT – ELVIS PRESLEY & ANITA WOOD (NAGRANE W DOMU EDDIEGO FADALA. 1958)

Robiąc wywiady czy też czytając o Elvisie czasami spotykam się z taką opinią, że jego fani niemal zawsze dowiadywali się gdzie ich idol jest lub gdzie będzie przebywał i tam na niego czekali. Czy pod Waszym domem także gromadzili się jego fani chcący dostać jego autograf lub zrobić sobie z nim zdjęcie?
Wiesz, kiedy fani widzieli Cadillaca lub Lincolna Continentala zaparkowanego na naszym podjeździe wiedzieli, że Elvis jest u nas. Często gromadzili się więc na naszym podwórku by go zobaczyć. Czasami nawet wspinali się na dach i próbowali zaglądać przez okna.
Na nasz telefon wciąż dzwonili ludzie chcący porozmawiać z Elvisem.
W swojej książce „Elvis Days” znajduje się wspaniała historia, którą zapamiętałam doskonale opisująca takie właśnie wydarzenie.
Przyjęcia w Waszym domu to nie tylko muzyka. To także (jak myślę) rozmowy. Czy pamiętasz może o czym rozmawiano podczas tych spotkań? Czy Elvis wspominał swoje koncerty, anegdoty z planów filmowych czy z życia w jednostce wojskowej?
Niestety, nie pamiętam żadnych historii, które Elvis opowiadał w tamtych czasach. Najczęściej rozmawiał z moim tatą, który szanując jego prywatność nie dzielił się zbytnio tym co zostało powiedziane. Był niezwykle lojalny wobec Elvisa.
Moje kolejne pytanie wynika niejako z poprzedniego ponieważ Elvis odwiedzał Was także podczas swojej służby wojskowej. W tym czasie bardzo dużo wydarzyło się w jego życiu – zmarła jego matka, został przydzielony do służby w Europie.. Rozmawiał o tym z Wami? Miał w związku z tym jakieś obawy, nadzieje (szczególnie związane z wyjazdem do Europy)?
Elvis zawierzył mojemu ojcu gdy zmarła jego matka, Gladys. Osobiście poprosił go by przyjechał do Graceland i był z nim w tym smutnym dla niego czasie.
Zwierzył się także mojemu tacie z tego, że obawia się, że po wstąpieniu do wojska zostanie zapomniany. Oczywiście, dzisiaj czterdzieści jeden lat po swojej śmierci nadal kocha go wielu fanów.
Pozwól, że jeszcze na chwilę wrócę do Twojego ojca. W archiwalnym nagraniu/wywiadzie z nim wysłuchałem, o jego spotkaniu za kulisami koncertu Elvisa w 1956 roku. Dzisiaj, po wielu wielu latach dysponujemy wieloma wspomnieniami z koncertów Elvisa z lat 70-tych lecz niestety tylko nielicznymi zapisami wspomnień z występów w latach pięćdziesiątych. Proszę powiedz, czy Twój ojciec opowiadał coś o tych wczesnych koncertach Elvisa – jakie były?
Jedyną rzeczą jaką tata mówił na temat tych pierwszych występów to to, że Elvis był niesamowitym wykonawcą a publiczność go kochała.
Widocznie występy musiały być dobrze zapełnione.
Elvis Presley słynął ze swojej działalności dobroczynnej a także z tego, że uwielbiał obdarowywać prezentami najbliższych – przyjaciół, rodzinę, członków zespołu. A czy Ty otrzymałaś kiedyś jakiś prezent od Elvisa?
Tak. Raz kiedy tata pojechał z wizytą do Graceland Elvis dał mu kilka rzeczy, które przywiózł później dla mnie do domu. Pierwszą z nich był pluszowy miś a drugą mała rzeźba przedstawiająca „Ostatnią Wieczerzę”. Mam tą rzeźbę do dzisiaj.
Przed kilkoma dniami wróciłaś z Graceland z Elvis Week. Powiedz, czy byłaś w tej posiadłości gdy Elvis żył? Jakie były relacje (Twoje I Twojej rodziny) po roku 1958? Wciąż mieliście kontakt z Elvisem (odwiedzaliście się? Pisaliście do siebie).
Wiesz, gdy byłam starsza nie śledziłam życia Elvisa. Nigdy nie odwiedziłam Graceland kiedy tam mieszkał. Dopiero gdy wyszłam za mąż za Lamar Fike’a (członek tzw. Mafii z Memphis, przyp.autor) zabrał mnie on pod bramy Graceland. Niestety, wówczas były jeszcze zamknięte dla publiczności. Było to około 1979-1980 roku.
Kiedy i w jakich okolicznościach usłyszałaś o śmierci Elvisa? Jak zareagowałaś na tą informację? Czy wcześniej słyszałaś lub czytałaś o jego problemach ze zdrowiem?
Słyszałam o problemach zdrowotnych Elvisa a ze zdjęć, które widziałam wnioskowałam, że nie wygląda zdrowo. W dniu, w którym usłyszałam o jego odejściu pracowałam jako fryzjerka. Natychmiast zadzwoniłam do mojego taty. Właśnie pakował się żeby polecieć do Memphis. Podczas pobytu w Graceland pomagał Vernonowi we wszystkim w czym tylko mógł. Stał się także łącznikiem z mediami. Przez całą dobę pomagał rodzinie.
W swojej nowej książce „Elvis Days” mam wspaniałą historię z tamtego czasu.
Janice, pozwól, że na zakończenie naszego wywiadu zadam Ci jeszcze jedno pytanie. „Elvis. Człowiek, którego nigdy nie zapomnisz”. Dlaczego Twoim zdaniem czterdzieści jeden lat po jego śmierci ludzie na całym świecie (także tutaj, w Polsce) wciąż pamiętają i kochają tego chłopaka z Memphis?
Myślę, że Elvis jest kochaną osobą z wielu powodów. Był pierwszym wykonawcą, który spotkał się z taką ekscytacją i reprezentował takie odejście od muzyki, która mu się ukazała. Był największym talentem, który potrafił czerpać wpływy muzyczne z otoczenia i połączyć je w coś nowego, innego, bardziej ekscytującego! Był bardzo przystojny co też pomaga. Ale co najważniejsze był uosobieniem Amerykańskiego Snu. Udowodnił, że biedny mały chłopiec z ubogiego początku potrafi ciężko pracować, wykorzystać swój dar od Boga i stać się bajecznie sławnym i zamożnym.
Do dnia swojej śmierci pozostawał również wielkodusznym człowiekiem, który przyznawał, że nie odniósłby sukcesu bez wsparcia uwielbiających go fanów. Szanował ludzi, którzy przyczynili się do jego sukcesu. Dlatego też, jak sądzę, nadal jest uwielbiany – nawet czterdzieści jeden lat po śmierci.
Janice, gorąco dziękuję za tą rozmowę, Twój czas i wspaniałe wspomnienia. Pozdrawiam się serdecznie w imieniu swoim oraz wszystkich czytelników bloga ELVIS: Promised Land.
Dziękuję Mariusz.

  • Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub części wywiadu na innych stronach internetowych bez zgody autora-zabronione!

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *