„To prawdziwa historia opowiedziana w genialny i twórczy sposób…” – premiera filmowej biografii Elvisa już wkrótce!

Biografia Elvisa Presleya już za kilka tygodni trafi do kin

Jedną z atrakcji rozpoczynającego się 17 maja br, dorocznego, siedemdziesiątego piątego już Festiwalu Filmowego w Cannes będzie premierowy pokaz filmu „Elvis” w reżyserii Baza Luhrmanna.

Obraz australijskiego twórcy,  któremu popularność przyniosły takie genialne produkcje jak „Australia”, „Wielki Gatsby”, „Romeo i Julia” czy „Moulin Rouge” od wielu tygodni budzi wielkie emocje i jest tematem numer jeden w wielu grupach dyskusyjnych poświęconych legendarnemu królowi rock’n’rolla.
Po zaprezentowanym przed kilkoma tygodniami oficjalnym trailerze zdania fanów popularnego gwiazdora są podzielone. Wielu nie może się już doczekać zapowiedzianej na 24 czerwca br. oficjalnej premiery filmu i już dzisiaj okrzyknęło dzieło Luhrmana „najbardziej wyczekiwanym filmem 2022 roku”. Pozostali podchodzą do tematu dość chłodno, sceptycznie wytykając twórcom m.in słabą charakteryzację i małe podobieństwo wcielającego się w Elvisa Austina Butlera do Presleya.

Podczas niedawnego spotkania z właścicielami kin zaproszonymi na Cinema.con Baz Luhrman wyjaśniał jednak: „To tak naprawdę nie jest film biograficzny. Dla mnie to film o Ameryce lat 50.,60., i 70 ubiegłego wieku. A jeśli chcesz rozmawiać o Ameryce tamtego okresu, to w samym jej centrum znajduje się Elvis„.

Nie oznacza to jednak, że wielbiciele Presleya muszą obawiać się przeinaczeń czy zmian w historii swojego idola. Reżyser zapewnił bowiem, że podczas realizacji filmu starał się mocno trzymać faktów. „To mój rodzaj filmu, coś jak ‚Moulin Rouge’„, tłumaczył podczas specjalnego panelu dyskusyjnego zorganizowanego przez wytwórnię Warner Bross (brał w niej udział również Austin Butler). „Jednak bardziej umocowałem go w realnym świecie i myślę,  że z tego powodu jest bardziej przystępny dla widzów. Usłyszycie klasyczne piosenki, poznacie historię Elvisa ale ‚przetłumaczyłem’ ją dla młodszego pokolenia„.

Z filmową biografią Elvisa zapoznała się już Priscilla Presley. Była żona piosenkarza obejrzała produkcję Luhrmanna podczas specjalnego pokazu a swoimi wrażeniami podzieliła się w mediach społecznościowych. „Baz Luhrmann zorganizował prywatny pokaz dla mnie i Jerry’ego Schillinga w Warner Studio„, napisała Presley. „To jest historia współpracy Elvisa z Pułkownikiem Parkerem. To prawdziwa historia opowiedziana w genialny i twórczy sposób. W sposób w jaki mógł zrobić ją tylko Baz. Wyjątkowy artystyczny sposób.
Austin Butler, który zagrał Elvisa jest niesamowity. W połowie filmu spojrzeliśmy z Jerrym po sobie i powiedzieliśmy… WOW!!! Brawa dla niego. Wiedział, że ma niełatwe zadanie do wykonania. Był bardzo zdenerwowany wcielając się w tą rolę. Mogę to sobie tylko wyobrazić.
Tom Hanks zagrał w tym filmie Pułkownika Parkera. Co za charakter! Pułkownik miał dwie strony. Z Jerrym poznaliśmy obie.
Historia jak wiadomo nie ma szczęśliwego zakończenia ale myślę, że zrozumiecie trochę więcej z życia Elvisa dzięki pracy reżysera, który nie tylko poświęcił na ten film wiele godzin ale włożył w niego swoje serce i duszę„.

W ścieżce dźwiękowej biografii Presleya usłyszeć będzie można zarówno wielkie przeboje artysty w jego oryginalnym wykonaniu jak również piosenki z jego repertuaru w interpretacji współczesnych gwiazd muzyki, takich jak chociażby raperka Doja Cat.
Płytę, soundtrack, z nowego filmu RCA Records zamierza zrealizować latem.

W Polsce film „Elvis” trafi do kin 24 czerwca br.

(Info: RMF Classic/FB/Instagram/Filmweb/Mariusz Ogiegło)

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *