KID GALAHAD – Na ringu z Elvisem Presleyem
KID GALAHAD
– Na ringu z Elvisem Presleyem –
(część 4)
Mariusz Ogiegło
Home Is Where The Heart Is
Niespełna tydzień po zakończonych nagraniach, Elvis wraz ze swoimi współpracownikami oraz pozostałymi członkami ekipy filmowej wyjechał na zdjęcia plenerowe do Idyllwild – niewielkiej miejscowości wypoczynkowej położonej blisko dwieście kilometrów na wschód od Los Angeles, w samym sercu gór San Jacinto.
Po przybyciu na miejsce, piosenkarz zamieszkał w wynajętym domu przy Fern Valley Road. Jednej z głównych ulic w mieście, która swój początek bierze w centrum miasteczka i ciągnie się przez ponad cztery kilometry w kierunku Fern Valley – spokojnej, leśnej dzielnicy willowej pełnej drewnianych domków w stylu alpejskim.
Resztę obsady ulokowano natomiast w okolicznych ośrodkach wypoczynkowych i hotelach, takich jak Idyllwild Inn (niegdysiejszym sanatorium, przekształconym na początku XX wieku w hotel) czy Bluebird Hill Lodge.
Co ciekawe, w wywiadzie dla serwisu cinemaretro.com, Robert E. Relyea – zaangażowany w produkcję pracownik Mirisch Company, wyjawił, że Idyllwild wcale nie było pierwszą lokalizacją w której zamierzano kręcić dziesiąty film Presleya. „Początkowo zakładano, że zdjęcia powstaną w Catskills w północnej części stanu Nowy Jork„, mówił. „Utrzymany w typowo hollywoodzkiej konwencji film nakręcono jednak ostatecznie w pobliżu Palm Springs, w niewielkiej górskiej miejscowości Idyllwild. Miejscu może i przekonującym ale dla Elvisa i członków jego Mafii z Memphis niezbyt urzekającym z powodu obowiązującego na terenie całego miasta prawnego zakazu kupowania i spożywania alkoholu wysokoprocentowego*„.
Podobnie jak w przypadku kręcenia plenerów do wcześniejszych filmów z udziałem Elvisa, jego obecność – jak innych hollywoodzkich aktorów – w liczącym wówczas zaledwie około trzystu pięćdziesięciu mieszkańców Idyllwild nie uszła oczywiście uwadze lokalnej prasy, która już w październiku informowała swoich czytelników o przyjeździe piosenkarza do miasta. „Następny film z udziałem Elvisa Presleya będzie kręcony jeszcze tej jesieni w Idylliwild„, pisał autor tekstu „Elvis To Work Here”. „Na czas trwania zdjęć w mieście będzie obecnych około stu dwudziestu pięciu osób. W filmie zostanie wykorzystanych wiele lokalizacji oraz położonych w górach budynków„.
W dniu ukazania się powyższego artykułu termin rozpoczęcia zdjęć wciąż jednak owiany był tajemnicą. „Data rozpoczęcia zdjęć nie została jeszcze potwierdzona ale ekipa filmowa ma się tutaj pojawić jeszcze pod koniec tego miesiąca„, dodawał autor.
Kres medialnym spekulacjom położył dopiero pierwszy klaps na planie nowego filmu, który padł oficjalnie w sobotę 4 listopada 1961 roku.
Wcześniej jednak, tj. w czwartek 2 listopada, cała ekipa spotkała się jeszcze w ośrodku Hidden Lodge, by na ostatnim spotkaniu przedprodukcyjnym omówić m.in szczegóły scenariusza.
Oprócz reżysera Phila Karlsona oraz producenta Davida Weisbarta, w spotkaniu wzięli udział także wszyscy odtwórcy głównych ról.
A warto podkreślić, że obok Presleya w obsadzie nowopowstającej ekranizacji książki Francisa Wallace’a pojawiło się kilka innych – równie znanych nazwisk. Utytułowanych aktorów i aktorek z wieloletnim doświadczeniem i bogatym dorobkiem artystycznym, którzy jak pisał Alan Hanson, mieli „pomóc Elvisowi udźwignąć dramatyczny ciężar filmu„.
Takich jak choćby Gig Young (a właściwie Byron Elsworth Barr, bo tak brzmiało jego prawdziwe imię i nazwisko). Nominowany do Oscara** za role drugoplanowe w takich produkcjach jak „Come Fill The Cup” z 1951 roku czy nakręconej siedem lat później komedii „Teacher’s Pet” (za udział w tym filmie otrzymał również nominację do Złotego Globu) czterdziestoośmioletni wówczas amerykański aktor filmowy i telewizyjny, który w nowej wersji dramatu „Kid Galahad” wcielił się w postać Willego Grogana.
Paradoksalnie jednak – zarówno na planie zdjęciowym jak i poza nim – więcej niż o ekranowych sukcesach Younga mówiło się o jego pijackich wybrykach i awanturach z żoną – aktorką Elizabeth Montgomery. Córką innej wielkiej gwiazdy ówczesnego kina, Roberta Montgomery’ego.
Według świadków i osób z produkcji, Montgomery lubiła czasami niezapowiedziana zjawić się na planie by zobaczyć swojego męża przy pracy. Szczególnie wtedy gdy ten kręcił właśnie jakąś scenę z Elvisem. „Kiedy tylko przyjeżdżała na plan na twarzy Elvisa od razu pojawiał się uśmiech„, zapamiętał w jednym z wywiadów Lamar Fike. „Boże jaka ona była piękna. Robiliśmy wtedy film bokserski dlatego Elvis dużo ćwiczył na ringu. Kiedy tylko się pojawiała natychmiast podchodził do lin i długo ze sobą rozmawiali„.
Któregoś dnia Young uznał jednak, że Elvisa z jego żoną łączy coś więcej niż tylko przyjaźń i z zazdrości urządził jej karczemną awanturę w trakcie której omal jej nie uderzył. W obronie młodej aktorki miał stanąć wówczas sam Elvis, który po zakończeniu zdjęć stwierdził: „Jestem zmęczony tym gościem. […] Wiele razy słyszałem jak wykrzykiwał pod adresem Elizabeth wulgarne obelgi. Nie mieszałem się jednak bo miałem nadzieję, że któregoś dnia się opamięta. Cieszę się, że kręcenie filmu dobiegło już końca. Osobiście, już nigdy więcej nie chcę pracować z Gig Youngiem„.
Para rozstała się oficjalnie dwa lata później – w roku 1963.
Równie złą sławą Young cieszył się także wśród pracowników studia Mirisch Company. „Prawdziwy problem, który naprawdę niepokoił (Roberta, przyp. autor) Relyea dotyczył jednak innej gwiazdy występującej obok Elvisa – notorycznego alkoholika Giga Younga„, zanotowano w jednym z opracowań na temat filmu. „Relyea przypomina sobie, że musiał nie tylko wielokrotnie wyciągać Younga z baru i prowadzić później pijanego przez całe miasto ale także rozdzielać go w trakcie bójek do których dochodziło pomiędzy nim a Charlsem Bronsonem„.
Czterdziestoletni wtedy Bronson (a właściwie Charles Dennis Buchinsky, bo tak brzmiało jego prawdziwe imię i nazwisko), przez wielu współczesnych widzów kojarzony głównie z rolami małomównych twardzieli, w „Kid Galahad” zagrał Lewa Nyacka – prawą rękę Willego Grogana i trenera tytułowego bohatera.

Swoją przygodę z kinem aktor rozpoczął na początku lat pięćdziesiątych (debiutował w filmie „The Mob” z 1951 roku), grywając początkowo jedynie niewielkie epizodyczne role w filmach akcji oraz westernach. Przełomem w jego karierze okazał się dopiero udział w głośnym westernie „The Magnificent Seven” („Siedmiu wspaniałych”), który wszedł na ekrany pod koniec października 1960 roku. I być może ta ostatnia rola sprawiła, że – jak pisała autorka książki „Elvis. Nieznane fotografie” – „Elvis próbował zrobić wrażenie na wcielającym się w rolę jego trenera Charlsie Bronsonie. Ten jednak nie poświęcił mu zbyt dużo czasu„.
„(Charles Bronson, przyp. autor) Był bardzo cichym facetem. Typem samotnika i zwyczajnie nie uważał Elvisa za kogoś aż tak wyjątkowego„, tłumaczył reakcję aktora Sonny West.
Opinię współpracownika Presleya zdawał się podzielać również aktor Michael Dante – filmowy Joie Shakes (bokser, z którym Elvis toczył walkę na ekranie). „Charles nie był przyjaznym ani towarzyskim facetem. Wszyscy o tym wiedzieli„, mówił w udzielonym po latach wywiadzie. „To nie był ktoś z kim można było pogadać i spędzić miło czas. On taki nie był. Był raczej powściągliwy. Ale szanowaliśmy jego prywatność a on szanował naszą„.
Jako ciekawostkę warto dodać w tym miejscu, że w późniejszych latach Bronson kilkukrotnie wcielał się w role Polaków lub osób polskiego pochodzenia – by wspomnieć choćby Danny’ego Velińskiego – sapera w „The Great Escape” („Wielka ucieczka”)***, sierżanta Jospeha Władysława w „The Dirty Dozen” („Parszywa dwunastka”) czy szeregowca Woleńskiego w „Battle Of Bulge”.
Powodem dla którego producenci tak chętnie obsadzali go w tego typu rolach było jego pochodzenie. Charles Bronson wywodził się bowiem z rodziny o polsko-litewskich korzeniach. Jego rodzice, Valteris Buchinsky i Mary Valinski, przenieśli się do USA tuż po zakończeniu I Wojny Światowej. „Mój ojciec nie mówił po angielsku„, wspominał w jednym z wywiadów Bronson. „Myślałem, że w Ameryce wszyscy rozmawiają po litewsku lub po polsku„.
Niektórzy biografowie aktora twierdzili wręcz, że Bronson przez kilkanaście pierwszych lat życia mówił jedynie po polsku a języka angielskiego miał się nauczyć dopiero jako nastolatek. On sam natomiast podkreślał w różnych wywiadach, że zna jedynie kilka polskich słów – w większości tych, których nauczył go ojciec.

Obok wspomnianych wyżej Younga i Bronsona do nowej wersji dramatu „Kid Galahad” zaangażowano również Davida Lewisa (zagrał gangstera Otto Danziga) – późniejszego odtwórcę roli Edwarda Quartermaine’a w serialu telewizyjnym „General Hospital”, Roberta Emhardta (wcielił się w kucharza Maynarda) – gwiazdę takich filmów jak „Three-Ten To Yuma” czy „Underworld USA”, Liama Redmonda – irlandzkiego aktora charakterystycznego (w „Kid Galahad” zagrał sympatycznego Ojca Higginsa) oraz Ralpha Moody’ego czyli filmowego Petera Prohosko – właściciela warsztatu samochodowego.
Niewielkie role w nowopowstającym filmie otrzymało także kilku najbliższych współpracowników Elvisa oraz członków Mafii z Memphis – Joe Esposito, Red West i Sonny West.
- Uwaga pracownika studia dotyczyła bardziej współpracowników Elvisa niż jego samego ponieważ jak powszechnie wiadomo, Presley stronił od alkoholu
- Gig Young otrzymał Oscara dopiero w 1970 roku. Najważniejszą nagrodę filmową przyznano mu za rolę Rocky’ego Gravo w dramacie psychologicznym „They Shoot Horses, Don’t They?” w reżyserii Sydneya Pollacka
- Wspomniany bohater zarówno w filmie jak i w książce „The Great Escape” Paula Brickhilla na podstawie której powstał scenariusz, opisywany jest jako Polak z Gdańska


