G.I.Blues – zobaczcie nowego Elvisa!

G.I. Blues
– Zobaczcie nowego Elvisa!-
(Część 9)

Mariusz Ogiegło

Cafe Europa

W czasie gdy Elvis kompletował jeszcze materiał do ścieżki dźwiękowej, w studiach Paramount Pictures od kilku dni trwały już zdjęcia do jego nowego filmu. Pierwszy klaps na planie komedii „G.I.Blues” padł już bowiem w poniedziałek 2 maja 1960 roku.

Prace nad filmem trwały niespełna osiem tygodni i pomimo iż Elvis musiał dzielić ten czas pomiędzy wizyty w studiu nagraniowym, występy przed kamerą i liczne spotkania, przebiegały one nad wyraz sprawnie. W rozmowie z dziennikarzem The New York Times, Murray’em Schumachem, reżyser Norman Taurog, stwierdził nawet iż receptą na udaną współpracę z takim artystą jak Elvis Presley jest przede wszystkim „lubienie muzyki i czerpanie radości z pracy z młodymi ludźmi„. Mówiąc natomiast o samym Presleyu, Taurog również wypowiadał się w samych superlatywach. „W tym chłopaku nie ma odrobiny sztywności„, komplementował piosenkarza. „To najbardziej zrelaksowany chłopak jakiego można sobie życzyć. Przypomina mi Crosby’ego i Como*. Jest dobrym słuchaczem, a kiedy masz dobrego słuchacza to masz też dobrego aktora„.

Niezwykle napięty harmonogram nie przeszkadzał jednak Presleyowi w pogłębianiu i realizowaniu własnych pasji, do których należało m.in karate (w 1960 roku Elvisowi przyznano czarny pas).

Dlatego już zaledwie tydzień po rozpoczęciu zdjęć, w czwartek 12 maja, wziął udział w organizowanym w hotelu Beverly Wilshire pokazie sztuk walki Eda Parkera. Zyskującego coraz większe uznanie w Hollywood instruktora karate (szkolił m.in kaskaderów filmowych), aktora (wystąpił m.in w kilku częściach kultowej serii filmów o przygodach inspektora Clouseau) ale przede wszystkim twórcy stylu American Kenpo Karate. Amerykańskiego rodzaju sztuki walki opartego na japońskich i okinawskich sztukach walki, takich jak judo i karate. „W 1960 roku robiłem pokaz dla grupy lekarzy w Beverly Wilshire Health Club gdy on (Elvis, przyp. autor) się o tym dowiedział i przyszedł na widownię„, wspominał swoje pierwsze spotkanie z Presleyem Parker na łamach magazynu Black Belt z 1985 roku. „Po jego zakończeniu podszedł do mnie i powiedział: 'Cóż, nie sądzę żebyś mnie znał, ale nazywam się Elvis Presley’. Był bardzo zawstydzony. I dodał: 'Jesteś bardzo nowatorski’, a następnie wyjaśnił, że studiował sztuki walki w trakcie swojej służby wojskowej w Niemczech. 'Widzę, że jesteś buntownikiem w swojej dziedzinie. Ja też nim jestem’, stwierdził„.

Podobnie przebieg spotkania zapamiętał jeden z ówczesnych uczniów Parkera, Al Tracy. „Elvis spotkał pierwszy raz Eda Parkera w 1960 roku podczas pokazu w hotelu Beverly Wilshire„, pisał na swojej stronie internetowej. „Zarówno ja jak i mój brat Jim należeliśmy wówczas do jego (Eda, przyp. autor) grupy demonstracyjnej i obaj posiadaliśmy w tamtym czasie brązowe pasy. Podczas pokazu ja rozbijałem deski pięściami a Ed łamał je stopami. Pamiętam dokładnie jaką pokorną i skromną osobą był Elvis. Podszedł do Eda i przedstawił się jako Elvis Presley. Jakby cały świat nie wiedział kim był. To był początek jego przyjaźni z Edem Parkerem, która trwała aż do jego śmierci, 16 sierpnia 1977 roku„.

W latach siedemdziesiątych Ed Parker dołączył do kręgu współpracowników Elvisa i pełnił funkcję jego ochroniarza. Nigdy jednak, co Parker wielokrotnie podkreślał w swoich wywiadach, nie trafił na jego listę płac. „Byłem pomocnikiem ochrony„, wyjaśniał na łamach pisma Black Belt. „Mówię o tym dlatego żebyś wiedział, że nigdy nie byłem jego pracownikiem. To dlatego mógł ze mną rozmawiać jak ze swoim ojcem. Opowiadał mi o swoich problemach a któregoś dnia stwierdził nawet, że 'jesteś dla mnie jak drugi ojciec’„.

Spotkanie z Edem Parkerem nie było z resztą jedynym wartym odnotowania spotkaniem do jakiego doszło w trakcie kręcenia komedii „G.I.Blues”. Warto bowiem zauważyć, że w tym czasie na planie filmowym gościły aż trzy rodziny królewskie!

Jako pierwsza do studiów Paramount zawitała para królewska z Nepalu (zdjęcie u góry). Według różnych źródeł, zasiadający na tronie od 1955 roku, król Mahendra Bir Bikram Shah Dev wraz ze swoją żoną, królową Ratną, sami zapłacili za możliwość spędzenia kilku godzin w studiu filmowym i zobaczenia Elvisa podczas pracy.

Zdaniem Waltera Amesa z The Los Angeles Times, władca Nepalu przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że wcześniej znał Presleya jedynie z jego płyt i filmów. „’Czy zatem należy on do grona twoich ulubionych artystów?’, dopytywał reporter. 'Tak’, odparł dyplomatycznie król co sprawiło, że Elvis wyraźnie się rozpromienił„.

Z relacji Waltera Amesa wynika, że para królewska z Nepalu odwiedziła Elvisa w dniu, w którym kręcono scenę z utworem „Frankfort Special” (10 maja 1960 roku). „Następnie wydarzenia przeniosły się na plan filmu 'G.I.Blues’, gdzie Elvis kręcił właście scenę, w której śpiewał piosenkę w niemieckim wagonie kolejowym„, pisał dziennikarz w artykule opublikowanym na łamach The Los Angeles Times, 11 maja 1960 roku. „Elvis, który wyglądał olśniewająco w szytym na miarę mundurze, zszedł z planu by spotkać się z nepalskim przywódcą„.

W tym miejscu warto byłoby choć na chwilę zatrzymać się przy wspomnianej wyżej słynnej scenie w przedziale pociągu. Tymbardziej, że kulisy jej powstawania dosyć szczegółowo opisał w książce dołączonej do zestawu „Cafe Europa” (MRS), należący do kwartetu The Jordanaires, Ray Walker. „Pracowaliśmy na planie filmu Paramount w scenie z piosenką 'Frankfort Special’, opowiadał wokalista.”Elvis ustawił nas w rzędzie i poprosił żebym usiadł obok niego. Scena złożona była z czterech ścian i przypominała przedział lub kabinę w pociągu. Śpiewaliśmy do nagranego wcześniej tracku w jednym rogu. Później ekipa rozbierała jedną ze ścian i na potrzeby kolejnego ujęcia zastępowała inną. A my robiliśmy wszystko to samo jeszcze raz. Scenę podróży, sfilmowaną wcześniej w Niemczech, odtwarzano obok nas na ekranie. Nigdy nie byliśmy w Niemczech„.

Zdaniem śpiewającego basem Walkera, powyższa scena wypadła bardzo realistycznie, a wszyscy obecni podczas jej realizacji bardzo dobrze się bawili.

  • Mowa o Bingu Crosbym i Perrym Como

CZĘŚĆ 1 CZĘŚĆ 2 CZĘŚĆ 3 CZĘŚĆ 4 CZĘŚĆ 5 CZĘŚĆ 6 CZĘŚĆ 7 CZĘŚĆ 8

CDN.

Add a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Warning: array_push() expects parameter 1 to be array, null given in /home/elvispro/domains/elvispromisedland.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-auto-translate-free/classes/class-wp-translatorea-connector.php on line 29