BLUE HAWAII – Pocztówkowa produkcja i… początek formuły Presleya

BLUE HAWAII
– Pocztówkowa produkcja i… początek formuły Presleya-
(część 12)

Mariusz Ogiegło

Beach Boy Blues

Kiedy emocje po sobotnim koncercie Elvisa Presleya w Bloch Arena nie zdążyły jeszcze opaść, dwudziestosześcioletni gwiazdor rock’n’rolla ponownie znalazł się w centrum zainteresowania, zarówno lokalnych mediów jak i tysięcy miejscowych fanów. A wszystko za sprawą rozpoczynających się w poniedziałek, 27 marca 1961 roku, zdjęć do nowej, zapowiadanej od dłuższego czasu, produkcji Paramount Pictures.

Fot. Zdjęcia do filmu „Blue Hawaii” wystartowały w poniedziałek, 27 marca 1961 roku

Prace nad filmem o roboczym tytule „Hawaiian Beach Boy” wystartowały w położonej na wyspie Oahu niewielkiej miejscowości Kailua*. Konkretnie, na wzgórzach będącej jej częścią, ekskluzywnej dzielnicy Hillcrest, słynącej między innymi z interesującego budownictwa i rozległych działek, z których rozpościerają się malownicze widoki na Ocean Spokojny.

I to właśnie powyższe plenery posłużyły za tło pierwszej i jak się z czasem okazało, znamiennej dla całej opowiedzianej w filmie historii, sceny. A mianowicie uroczego pikniku dwójki głównych bohaterów – kreowanego przez Elvisa, Chada Gatesa oraz jego narzeczonej Maile Duval (Joan Blackman). W jego trakcie bowiem, młody Gates decyduje się zmienić swoje dotychczasowe życie i podjąć się pracy w agencji turystycznej należącej do Pana Chapmana (tej samej, w której zatrudniona jest również jego dziewczyna).

Obecność kamer a przede wszystkim możliwość zobaczenia na żywo słynnego piosenkarza, natychmiast wzbudziła żywe zainteresowanie wśród jego miejscowych fanów oraz lokalnych dziennikarzy, którzy niemal w jednej chwili szczelnie otoczyli plan zdjęciowy. Jedni po to by przedostać się jak najbliżej swojego idola i otrzymać od niego pamiątkowy autograf bądź zdjęcie a drudzy po to by zdobyć jak najlepszy materiał dla swoich redakcji. W rezultacie, nakręcenie nawet najprostszej sceny okazało się dla ekipy Paramountu nielada wyzwaniem i wymagało zaangażowania dodatkowych służb porządkowych, które pozwoliłyby zapanować nad gęstniejącym z każdą minutą tłumem gapiów (a w szczególności jego żeńską częścią, która na widok Presleya dawała głośny upust swoim emocjom) i zapewnić filmowcom możliwe normalne warunki pracy.

Nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa wymagał również sam Elvis, który bez względu na to gdzie się w danej chwili pojawił (nie miało znaczenia czy był to kolejny plan filmowy czy wejście do hotelu, w którym się zatrzymał), zawsze oblegany był przez setki swoich wielbicieli. „Cóż to znaczy być sławnym!„, pisał jeden z ówczesnych dziennikarzy w swoim tekście. „By zapobiec różnym podstępom do których uciekali się fani Elvisa by tylko móc się z nim zobaczyć, w trakcie kręcenia plenerów, piosenkarz musiał mieć zapewnioną dwudziestoczterogodzinną ochronę. Także przed swoim hotelowym apartamentem. Wśród osób, które próbowały się do niego przedostać były bowiem nawet dziesięcio i dwunastoletnie dziewczynki, które twierdziły, że pracują w hotelu lub mieszkają w nim ale zapomniały klucza! Jeszcze inni fani działali w grupach, starając się ominąć strażników, których uwagę próbowali skutecznie odwrócić ich znajomi.

Fot. Elvis na balkonie hotelu Hawaiian Village pod którym zawsze tłoczyły się tłumy jego fanów

I choć jak zauważył autor wyżej cytowanego artykułu, „Elvis najwyraźniej zdołał jakoś wyjść z tych wszystkich zdarzeń bez szwanku” to w odróżnieniu od swoich przyjaciół i współpracowników, nigdy nie był w stanie w pełni korzystać z uroku wysp hawajskich i większość swojego wolnego czasu spędzał w odciętym od ludzi i świata zewnętrznego hotelowym pokoju (w apartamencie o nazwie Ocean Tower). „Elvis nie mógł być milszy„, zapamiętał jeden ze strażników pracujących wówczas w hotelu Hawaiian Village. „Czasami, kiedy całe to zamieszanie już się uspokoiło, Elvis wychodził na zewnątrz mówiąc, że potrzebuje zaczerpnąć świeżego powietrza. I wiesz co wtedy robił? Siadał na moim fotelu w hotelowym korytarzu a ja szedłem na krótki spacer wyprostować nogi. A on zostawał tam zupełnie sam pilnując własnego pokoju, w którym nie było nikogo„.

Jeszcze bardziej przejmujący obraz tamtych chwil opisano kilka lat temu na oficjalnym profilu hotelu Hawaiian Village w mediach społecznościowych. „Elvis rzucał z balkonu pamiątki do tłumu„, zanotowano wówczas. „Mnóstwo dzieciaków czekało aż coś rzuci na dół a potem rozdawało te rzeczy w lobby. Pod balkonem znajdował się basen. Niektórzy wskakiwali do niego nawet w ubraniach by tylko zdobyć od niego jakąś pamiątkę!„.

Otwarty w 1955 roku resort Hawaiian Village – duma sieci Hilton i jeden z największych hoteli na całym świecie w ogóle, stał się z resztą nie tylko miejscem schronienia dla słynnego piosenkarza ale posłużył również jako miejsce prac ekipy filmowej. Kolejne zdjęcia do nowopowstającej komedii zostały bowiem nakręcone właśnie na terenie wspomnianego obiektu. W gotowym już filmie budynek hotelu widzowie mogli zobaczyć kilkukrotnie. Po raz pierwszy w chwili gdy Chad i Maile przychodzą na spotkanie z Abigail Prentice. Nauczycielką i opiekunką grupki nastolatek, które kreowany przez Elvisa bohater ma oprowadzić po wyspach. Do rozmowy między nimi dochodzi w malowniczo położonej kawiarni przy plaży (faktycznie należącej do hotelu Hawaiian Village).

W powyższej scenie dochodzi z resztą do bardzo zabawnej pomyłki. Otóż, odgrywany przez Presleya Gates, który zaledwie kilka minut wcześniej zapewniał swoją narzeczoną, że bez problemu rozpozna wśród hotelowych gości swoją przyszłą klientkę, bo jak twierdzi „nauczycielki rozpoznaje na milę„, ostatecznie myli ją z… elegancką starszą kobietą czytającą książkę przy stoliku obok. W rolę wspomnianej kobiety wcieliła się Pani Russell, żona właściciela popularnego sklepu odzieżowego „Russell’s Men’s Wear Stores”. I jak napisał dziennik Honolulu Star-Bulletin (w wydaniu z 28 marca 1961 roku), „był to jej debiut na dużym ekranie pomimo iż wcześniej aktywnie udzielała się w Honolulu Community Theatre (najstarsze centrum sztuk widowiskowych działające na Hawajach. W roku 1990 przemianowane na Diamond Head Theatre), pracowała w telewizji i występowała w reklamach Amerykańskich Linii Lotniczych„.

Następną sekwencją, w której widzowie mogli zobaczyć ów słynny budynek – tym razem już w całej okazałości (i dość szczegółowo podjazd i wejście prowadzące do hotelu), była scena, w której Elvis po raz pierwszy spotyka swoje klientki i zabiera je na pierwszą wycieczkę po okolicy.

Kręcenie plenerów na wyspie Oahu kontynuowano aż do 10 kwietnia a wśród miejsc, które ekipa Paramountu odwiedziła w tych dniach ze swoją kamerą znalazło się wiele obiektów, które do dzisiaj uchodzą za prawdziwe wizytówki Hawajów.

Jednym z nich była założona w 1901 roku przez nazywanego „królem ananasów”, Jamesa Dole’a, „Plantacja Anansów Dole’a”. Obecnie jedna z najchętniej i najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych na Hawajach. Szacuje się bowiem, że rok rocznie miejsce to odwiedza blisko milion osób! A tym co ich tam przyciąga jest możliwość degustacji nigdzie indziej nie spotykanych przysmaków z ananasów, w tym mrożonych ananasów, którymi filmowy Chad Gates (Elvis, przyp. autor) częstuje swoje klientki a także możliwość zwiedzenia jednego z największych na świecie labiryntów (zbudowanego rzecz jasna w kształcie ananasa).

Warto jednak dodać w tym miejscu, że „Plantacja Anansów Dole’a” nie od razu otwarła swoje podwoje dla turystów. Nastąpiło to bowiem dopiero w roku 1950 a pierwszą atrakcją, którą kuszono przyjezdnych była… niewielkich rozmiarów drewniana budka (prawdopodobnie ta sama, którą widać w filmie „Blue Hawaii”), z której sprzedawano ananasowe specjały.

Ujęcia w powyższej lokalizacji realizowano 30 marca. Dzień później natomiast, tj.1 kwietnia, Elvis i reszta obsady przenieśli się na płytę lotniska w Honolulu, gdzie fani Presleya po raz kolejny zgotowali swojemu idolowi tak gorące powitanie, że jak zanotował Timothy Knight w swojej książce „Elvis Presley In The Movies”, „pomimo podjętych starań, inżynierom dźwięku nie udało się całkowicie wyczyścić ze ścieżki dźwiękowej (gotowego już filmu, przyp. autor) hałasu rozwrzeszczanego tłumu„. I jak dodał: „Podczas sceny otwierającej film, na lotnisku w Honolulu, wyraźnie słychać w tle głosy fanów Presleya, gdy ten wysiada z samolotu„.

Ostatnie zdjęcia przed opuszczeniem Oahu, zrealizowano z kolei w niezwykle urokliwej zatoce Hanauma Bay (co oznacza „Krzywą zatokę”) gdzie ekipa Paramountu pracowała niemal przez cały pierwszy tydzień kwietnia (od 3 do 8 kwietnia). Wśród nakręconych wówczas scen znalazły się m.in sekwencje z utworami „No More” i „Aloha Oe” oraz wszystkie pozostałe sceny rozgrywające się na plaży oraz przed stojącą na niej chatą (tą w której główni bohaterowie przebierają się w stroje kąpielowe po powrocie z lotniska).

Fot. Joan Blackman i Elvis Presley w zatoce Hanauma Bay. Ekipa filmowa pracowała w tym miejscu przez blisko tydzień

Według najnowszych przewodników, wspomniana chata niestety już nie istnieje. Została całkowicie rozebrana i nie można jej już obecnie zobaczyć. Można natomiast przez cały czas zwiedzać samą zatokę. Hanauma Bay, znana obecnie jako rezerwat przyrody Hanauma Bay Nature Preserve jest otwarta dla turystów i jak wynika ze statystyk, rocznie odwiedza ją ponad trzy miliony osób! I tu jako ciekawostkę wypadałoby wspomnieć, że wśród wielu znanych osób, które na przestrzeni lat podziwiały te okolice był Krzysztof Krawczyk. Jeden z najważniejszych i najpopularniejszych polskich wokalistów, który w swojej autobiografii „Życie jak wino” (napisanej wspólnie ze swoim menedżerem, Andrzejem Kosmalą) w tak obrazowy sposób opisał wizytę w tej słynnej lokalizacji: „Następnego dnia pojechaliśmy na plażę, tę samą na której Elvis w 1961 roku kręcił swój wielki hit filmowy, 'Blue Hawaii’. Można tu zobaczyć mnóstwo ludzi leżących nieruchomo w wodzie oceanu i obserwujących podwodny świat. Włożyliśmy maski z rurkami do oddychania i znowu… znaleźliśmy się w innym świecie. Ryby zupełnie oswojone z ludźmi, którzy nawet karmią je z ręki (ja to też robiłem) oraz ich kolory i liczba rodzajów zszokowała mnie ponownie. To niesamowite wrażenie być tam pod wodą!**.

  • Kailua jest miejscowością spisową. Termin ten, „miejscowość spisowa”, został stworzony przez amerykańskie Biuro Spisu Ludności tylko dla celów statystycznych i dla potrzeb spisu ludności
  • Krzysztof Krawczyk zwiedził Hawaje przy okazji swojego koncertu w Honolulu w 1990 roku

CZĘŚĆ 1 CZĘŚĆ 2 CZĘŚĆ 3 CZĘŚĆ 4 CZĘŚĆ 5 CZĘŚĆ 6 CZĘŚĆ 7 CZĘŚĆ 8 CZĘŚĆ 9 CZĘŚĆ 10 CZĘŚĆ 11
CDN.

Add a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Warning: array_push() expects parameter 1 to be array, null given in /home/elvispro/domains/elvispromisedland.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-auto-translate-free/classes/class-wp-translatorea-connector.php on line 29